Chciałabym tak spojrzeć na ten świat, jak widzą go małe dzieci. Jasny i kolorowy ... ciepły i bezpieczny ... z otwartym oknem na niebo. I dziękuję Bogu, że choć na kilka chwil mogę go zobaczyć w oczach tych najmniejszych.
***
Dzisiaj się cieszę chwilą, która została mi podarowana. Na bolesną prawdę o cywilizacji śmierci przyjdzie czas. Może w kolejnym poście ruszę temat, który od tygodnia nie daje mi spokoju i spędza sen z powiek.
***
Dobrej nocki wszystkim tym, którzy od czasu do czasu tu jeszcze zaglądają pomimo długiego okresu milczenia z mojej strony.
PS.
Miałam dodać tylko jeden rysunek, ale nie umiałam się powstrzymać ... tym bardziej, że za oknem niezbyt ciekawe widoki ... deszcz ... mgła ... ciemność ... od czasu do czasu nawet grad.
PS.
Miałam dodać tylko jeden rysunek, ale nie umiałam się powstrzymać ... tym bardziej, że za oknem niezbyt ciekawe widoki ... deszcz ... mgła ... ciemność ... od czasu do czasu nawet grad.

