Obyśmy zawsze potrafili odnaleźć właściwą odpowiedź ...
Dzisiaj trochę nietypowo ...
Zdrowych i szczęśliwych, radosnych i z workiem pieniędzy ... itp. itd. Nie gniewam się, gdy takie życzenia otrzymuję, bo zdrowia mi ostatnio brakuje, a i radości by się też więcej zdało. O worku pieniędzy nawet nie wspomnę, bo nawet kilka bym przyjęła.
Dzisiaj jednak mam w głowie pytanie Maćka, które zadał na okoliczność Święta Młodzianków. Sprowokowało mnie ono do szukania odpowiedzi. Pragnę, aby Nowy Rok 2014 przyniósł każdemu z nas ukojenie w prawdzie o miłości Boga.
Dlaczego Bóg nie posłał anioła do matek małych Męczenników i nie ostrzegł je przed Herodem?
Nigdy do końca nie odpowiem na to pytanie. Mogę jedynie gdybać i tym gdybaniem dzielić się z innymi.
- Czy będę blisko prawdy?
- Czy odpowiedź przyniesie pokój serca?
Mam nadzieję, że TAK. Tak samo, jak przyszedł w momencie śmierci Taty, Mamy, wnuków, członków rodziny i przyjaciół. Nie zawsze był taki sam. Zależał od wielu rzeczy. Jedną z nich była pewność, że po „tej stronie życia” wszystko było zamknięte po Bożemu … i pojednanie … i pożegnanie … i złączenie swojego cierpienia z bólem i śmiercią Jezusa.
Przypomina mi się przyjaciel narkoman, którego znaleźli na strychu opuszczonego domu. Nie żył już dwa tygodnie. Obok niego porzucone strzykawki i zabrudzone igły. Wszystkich zaskoczył widok bardzo zniszczonego obrazka Jezusa Miłosiernego, który stał obok wypalonej świeczki. Na pogrzebie Dzidka jedynie ten fakt przynosił ukojenie i pewność, że nasz przyjaciel nie był sam w chwili konania. Był z Nim Jezus, który potrafił przebić się przez jego mur, którym tak szczelnie się otoczył tu, na ziemi.
Próba odpowiedzi…
- Nie przyjęcie prawdy o swoim ograniczeniu zawsze zabija …
- Niewinność dziecka jest najjaśniejszym kontrastem ciemnych zakamarków duszy …
- Irracjonalny lęk pobudza wyobraźnię do niecnych czynów …
Dlaczego?
- Pytanie, które powraca jak bumerang. Bo jak tu pogodzić Miłość Boga z rozpaczą matek?
Śmierć jest konsekwencją złego wyboru. Nikt się jej nie wywinie. Tajemnicą jest jedynie czas jej nadejścia. Przyzwyczailiśmy się, że z natury przychodzi później i dziwimy się, gdy przychodzi wcześniej. Zawsze prowokuje pytanie – dlaczego? Gdy dotyka niewinnych dzieci pytanie jest głośniejsze i wyrazistsze. I może właśnie o to chodziło. Czy da się oszukać śmierć? Moim zdaniem – nie, chociaż często targujemy się z Bogiem o jej czas nadejścia.
- Dlaczego Herod posunął się do takiej zbrodni?
Herod był wolnym człowiekiem. Czy możemy go osądzać jak
zbrodniarza? Owszem. Przyda się jednak odrobina autorefleksji.
W jaki sposób
współczesny człowiek korzysta z daru wolności?
Chyba do końca życia nie odpowiemy sobie w sposób wyczerpujący na to pytanie. Można jednak zacząć szukać właściwej odpowiedzi w Nowym Roku 2014.
Życzę powodzenia :)



