- Czy jest symbolem pojednania?
- Czy jest symbolem bogobojnego życia?
Takie dwa pytania zadałm koleżance, która stanowczo powiedziała, że nie ma ochoty dzielić się opłatkiem z osobami, z którymi ma na pieńku. Nie chce uczestniczyć w sztucznym ceremoniale, gdyż jest wolna i może dobierać sobie osoby, z którymi pragnie siedzieć przy wigilijnym stole.
Wolność ...
Jest to wartość, którą sobie bardzo cenię, ale ...
- czy wolność osoby nie jest również wolnością od złego nastawienia do osób, z którymi mi nie po drodze?
***
Gdy zapytałam moją koleżankę, czy ma ochotę kiedyś skończyć z tą sytuacją gniewu, w której trwa od kilku lat odpowiedziała mi, że owszem ... tak ... ma .... ale konfrontacji tej boi się jak ognia...
Znowu zapytałam:
- Czego więc nie skorzystasz z wieczoru wigilijnego, który jest najlepszą sposobnością, by załagodzić choć troszkę spory?
I wyszłam nie czekając na odpowiedź, którą każdy sam musi w sobie odnaleźć ... bo to już nie moja bajka.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz