czwartek, 6 listopada 2014

ŚWIADECTWO MIŁOŚCI

Kiedyś usłyszałam Słowo:

"JEŻELI LUDZIE ZAMILKNĄ, KAMIENIE ZACZNĄ KRZYCZEĆ" ...



http://mateuszgruzla.salon24.pl/519130,przestroga-przed-legalizacja-aborcji,3



Przestroga przed legalizacją aborcji ... 

Taki jest tytuł artykułu, który wczoraj przeczytałam. Nikt nikomu tu nie wypomina, nikt nikogo tu nie obraża. Świadectwo tryskające MIŁOŚCIĄ do dziecka jest tak silne, jak cierpienie związane z jego przedwczesnym odejściem. I ta miłość rozlewa się szerokim kołem na innych, często szokuje i wybija niejednego z orbity złego myślenia.

Bóg mówi do człowieka również przez wydarzenia ... 

Dzisiaj przemówił do mnie przez Waltera tak mocno, jak nigdy dotąd. Poruszył struny mego serca, o których wcześniej nawet nie wiedziałam, że są we mnie. Zawsze broniłam życia, KAŻDEGO życia!!! Dzisiaj jestem jeszcze bardziej umocniona  w tym, że idę w dobrym kierunku. Dzięki poznanej historii pogłębiła się jeszcze bardziej moja świadomość dotycząca życia człowieka.

ŻYCIE ....

Ono, u początku swej drogi, jest po prostu ŚWIĘTE i całkowicie NIEWINNE!!! Jest po to, by go kochać bezwarunkowo ... bez stawiania jakich kolwiek warunków. Stawianie barier dla życia świadczy jedynie o tym, jak mało zdolne są nasze serca do ofiarowania miłości drugiemu człowiekowi; jak bardzo zapatrzone w siebie. Bariery te są także świadectwem bezradności wobec cierpienia przeżywanego w samotności. O tym też musimy wiedzieć, zanim kogoś osądzimy za jego zły wybór. Wobec tej prawdy można jedynie pokornie skłonić głowę. 

poniedziałek, 3 listopada 2014

UROCZYSTOŚĆ WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH

Bóg jest wierny ...


Czasem cisza jest głośniejsza od krzyku...

***

Czas refleksji i zadumy nad ŻYCIEM... które się zaczyna, lecz wcale się nie kończy. Stojąc nad grobami moich ukochanych osób po raz kolejny dociera do mnie Słowo:


CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ!!! 

... czy umiem z wiarą odpowiedzieć ... 

PRAWDZIWIE Z MARTWYCH POWSTAŁ???

środa, 15 października 2014

PROGRAM - III Dzień Dziecka Utraconego

III Dzień Dziecka Utraconego z modlitwą UWIELBIENIA ... proszę o wsparcie modlitewne


Moszczanka– 17 październik 2014 roku, piątek 

***

15 październik to „Światowy Dzień Dziecka Utraconego”. W Polsce został on rozpowszechniony dzięki Organizacji Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych – „Dlaczego”. Parafia w Moszczance (woj. opolskie) obchodzi go w tym roku po raz trzeci. 

PROGRAM:

Godzina 17.30 – RÓŻANIEC w intencji:


- dzieci, które odeszły przedwcześnie w wyniku poronienia, w okresie okołoporodowym, w wyniku choroby lub wypadku. 
- osób przeżywających utratę kogoś tak bliskiego jak swoje dziecko 
- rodziców proszących Boga o potomstwo
- wszystkich, którzy pragną podziękować Bogu za dar życia

UWAGA! - Możliwość spowiedzi świętej

Godzina 18.00 

– Msza święta pod przewodnictwem O. Faustyna Zatoki OFM ( z Prudnika Lasu)
– Modlitwa Uwielbienia przed Najświętszym Sakramentem.

U stóp Pana Jezusa złożymy intencje, prośby i podziękowania napisane na małych karteczkach, które będą przygotowane przed mszą przy skarbonie w tyle kościoła.

Godzina 21.00

– Modlitwa przy krzyżu misyjnym
- Zapalenie zniczy pamięci (proszę zabrać ze sobą znicze)
- Apel Jasnogórski

***

ŚWIADECTWA OSÓB, KTÓRE UCZESTNICZYŁY W TAKIEJ MSZY

Dziś zapytam Boga o niezrozumiałą dla mnie śmierć dziecka? Może odpowie mi na głęboko skrywane pytania?

Chwilami trudno w pojedynkę "szukać" śladów nieba. Dzisiaj poczułam, że niebo istnieje i "jest dla wszystkich". 

Po 20 latach poczułam wreszcie pokój serca, dziękuję. Mogę powiedzieć, że moja żałoba się dopiero teraz skończyła. Moj aniołek nie umarł rok temu, ale 20 lat temu. Byłby na pewno studentem lub pracował. Łączę się z innymi rodzicami [*] mama Davida.

Gdy przeczytałam zaproszenie przypomniało mi się Dzieciątko mojej siostry, które zmarło na początku swojej drogi życia i nie było chcianym, oczekiwanym maleństwem swoich rodziców. Życie i śmierć tego Dziecka, które nie otrzymało nawet imienia było i jest tematem tabu. Przed chwilą dotarło do mnie, że to Dziecko żyje i patrzy teraz na swojego starszego brata, który jest wspaniałym i mądrym chłopcem. Ufam, że kiedyś spotkają się po drugiej stronie...”. 

Ja również utraciłem córkę - miała 41 lat. Osierociła dwoje dzieci w wieku 17 i 9 lat. Córka zmarła na raka piersi z przerzutami…” 

Cóż za piękne święto! Nigdy o nim nie słyszałam. Jestem z Wrocławia. 9 grudnia 2011 roku zginął mój syn Przemek, miał 19 lat. Potem poroniłam w trzecim miesiącu ciąży. Gdyby nie Pan Bóg to nie wiem... Proszę zapalcie znicz i napiszcie: Przemek i rodzeństwo - kochamy Was!!! Mama, Tata i Weronika”.

Jezus też płakał nad grobem Łazarza… to takie ludzkie ... ale potem uczynił to, czego nikt się nie spodziewał.

Pytam znajomego, czy przyjedzie i słyszę: „No wiesz, nie wiem ... to taka trauma, że nie chcę wchodzić "z butami" w środowisko tak poranione i doświadczone cierpieniem. Co ja mam do powiedzenia ... moja obecność będzie dodatkowym cierniem ... poza tym ...”. Zatrzymał się w połowie zdania, gdy zobaczył moją minę. Stałam jak wryta, z oczami wlepionymi w niego tak, że musiał zamilknąć. Potem wydusiłam z siebie: „Wiesz, przepraszam Cię bardzo, ale gdy tak mówiłeś poczułam się jak trędowata, wyobcowana ze wspólnoty ludzkiej, dla której śmierć nie powinna być tematem tabu. Ona przecież nikogo nie ominie, jedynie przychodzi według nieznanego nam grafiku”. Po tej rozmowie zdałam sobie sprawę z tego, jak wielkie zadanie ma do spełnienia ten Dzień, który leczy naszą świadomość śmierci.

Niektórzy po latach uświadamiają sobie istnienie brata, siostry, córki, syna, wnuka, wnuczki. Opowiada mi przyjaciółka, iż po raz pierwszy zapaliła znicz swojej siostrze, o której prawie nic nie wiedziała. Dopiero w przeddzień Dnia usłyszała pełną opowieść o jej istnieniu od swojej mamy. Po raz pierwszy zapaliła dla niej światełko pamięci … nadała jej też imię - Ania - po swojej mamie; tak jak radził na kazaniu Ojciec Faustyn …” 

Były łzy i ukradkiem wyciągane chusteczki. Nawiązał się swoisty dialog między niebem, a ziemią; między tym, co ludzkie, a tym, co wymyka się spod kontroli umysłu, szukającego odpowiedzi na każde pytanie.

sobota, 20 września 2014

NIEMOŻLIWE STAJE SIĘ MOŻLIWE ...

Stale powtarzane zdanie ostatnimi czasy. Bo to PRAWDA, którą jedni widzą inni zaś nie. PRAWDA, w którą jedni wierzą, inni zaś wciąż szukają kontrargumentów, by ją skompromitować. 



PRAWDA, którą Bóg objawił w Jezusie Chrystusie wciąż zaskakuje ... I chociaż jest ona oczywista człowiek stale będzie szukał potwierdzenia, czy Jezus rzeczywiście żyje!

***

Radujcie się razem ze mną :) 

Ponownie jestem babcią! Moja córka, która według niektórych lekarzy mogła zostać matką jedynie przez in vitro po raz drugi cieszy się Maleństwem, które od 22 tygodni mieszka pod jej sercem. Natalka ma więc braciszka. 

Bóg jest siewcą życia. 
Wspomnijcie w modlitwie i podziękujcie wraz ze mną za ten kolejny cud w naszej rodzinie.

sobota, 13 września 2014

DOM NA SKALE

Wichry, potoki i gwałtowne burze ... 



Dobra lub zła budowa (Mt 7, 24 - 27)


Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki". 


***


Właśnie teraz takie żywioły przechodzą przez historię 8 letniej dziewczynki. O jej losie zadecyduje sąd 18 września. Nie mnie osądzać, ani wydawać wyroki. Wystarczy, że patrzę na łzy tej małej w wielu momentach jej smutnego życia i słucham historii, o których nie miałam pojęcia, że mogą się przytrafić tak małemu dziecku. Wystarczy powiedzieć, że dziewczynka będąc w pierwszej klasie postanowiła uciec z domu od swojej mamy do babci ze strony ojca i mniej się bała późnego wieczoru, wałęsających się bezdomnych psów na ulicach miasta niż własnej mamy. Ojciec dziecka od dwóch lat na drodze sądowej upomina się o jej prawo do szczęśliwego życia, a gdy nic już nie pomagało postanowił ubiegać się o to, by córka zamieszkała w jego domu, z jego żoną i dziećmi. Jego pierworodna córka przyszła na świat, gdy nie był gotowy ani na małżeństwo, ani na ojcostwo. Nigdy więc nie związał się z matką dziecka. O dziecko jednak starał się dbać na tyle, na ile potrafił. Mając oparcie w swoich rodzicach zrobił wiele dobrego, aby dziecko miało uśmiech na buzi. O mamie dziecka nie chcę mówić. trzeba by było bowiem powiedzieć wiele smutnych rzeczy ... niech jej Bóg przebaczy. 

Piszę o tej sprawie z jednej przyczyny. Proszę Boga, aby sąd rodzinny podjął najlepszą decyzję; aby właściwie rozeznał się w sprawie i nikogo nie skrzywdził ... ani dziecka, ani ojca, ani matki. i was również proszę o modlitwę w tej sprawie. Po ludzku bowiem patrząc widzi się jedynie krzywdę, a przecież Bóg potrafi wszelkie zło zamienić w dobro. 

W prawdzie to kosztuje ze strony człowieka podjęcie ogromnego wysiłku, ale czyż nie o nim jest mowa w Ewangelii?

... zbudować solidny dom
... wykuć w skale fundamenty
... wzmocnić mury
... zabezpieczyć dom przed żywiołami

Jeszcze raz proszę - pomódlcie się razem ze mną w intencji dziecka, które pragnie z całego serca być szczęśliwe.

czwartek, 11 września 2014

HOJNOŚĆ BOGA

Czasem się zastanawiam, czy jestem w stanie udźwignąć dar Bożej Opatrzności...





... reszta niech będzie na razie słodką tajemnicą ... może kiedyś się nią podzielę z innymi.