- "jestem zmęczona, poczekaj trochę, naprawdę potrzebuję wytchnienia, chcę trochę się wyspać..."
Czy nie usłyszy od niektórych, że po to jest MIŁOŚCIĄ, by dla każdego mieć czas w każdej chwili; że powinna zawsze wysłuchać i nieść dobre słowo potrzebującemu. A może jest i tak, że ona sama siebie obwinia za to, że mniej już kocha jak dawniej.
Ostatnio zatrzymałam się nad przypowieścią o mądrych i głupich pannach /Mateusz 25,1-13/, a szczególnie ten werset przykuł moją uwagę:
"Gdy się pan młody opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły".
- mądre panny zasnęły, ...
/.../ "Lecz o północy rozległo się wołanie: "Pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!" Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy".
***
mały rachunek sumienia
... ile razy pomyślałeś, że MIŁOŚĆ definitywnie umarła?
... ile razy zwątpiłeś w MIŁOŚĆ?
... ILE RAZY POZWOLIŁEŚ JEJ NIECO PRZYSNĄĆ I ODPOCZĄĆ CHWILKĘ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz