... szanuj ojca i matkę
... nie zabijaj
... nie cudzołóż
... nie kradnij
... nie mów fałszywego świadectwa
... nie pożądaj
Wystarczyłoby tylko te zasady zachowywać, a życie byłoby piękne. Dlaczego tak nie jest? W większości przypadków odpowiedź jest bardzo prosta - NIE WYMAGAMY OD SIEBIE. Budujemy światopoglądy, zapominając często o tym, że inni również tą wolnością pragną się cieszyć.
Pod płaszczykiem swojej wolności skrywamy:
Pod płaszczykiem swojej wolności skrywamy:
... niechęć do rodziców, którzy lądują w domach starców
... lęk przed tymi, którzy potrzebują opieki /eutanazja, aborcja/
... źle ukierunkowaną pożądliwość ciała
... chęć posiadania za wszelką cenę
... ślepotę, która usprawiedliwia kłamstwem swoje niewidzenie
... CHĘĆ ZAWŁADNIĘCIA WOLNOŚCIĄ INNYCH
A co na to Słowo Boże?
Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału,
wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie!
(Ga 5,13).

Prawie wszyscy mowia, krzycza, ze sa wolni... A co to jest wolnosc? Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzysc...Madrosci nam trzeba w byciu prawdzwie WOLNYM CZLOWIEKIEM! Czy ja moge powiedziec o sobie, ze jestem wolnym czlowiekiem? Owszem moge, ale tak do konca nim nie jestem i nie bede...
OdpowiedzUsuńSerdecznosci
Judith
Ja również nie cieszę się jeszcze pełnią wolności. Wobec sprofanowanego wczoraj grobu moich wnuków stałam jakby bezwolna, bezradna i totalnie bezsilna wobec nienawiści i złośliwości osób, które to uczyniły. Uwięzionym we mnie myślom z ledwością potrafiłam powiedzieć STOP!
OdpowiedzUsuńNie umiem nazwać emocji, jakie mnie wczoraj ogarnęły. Mogę jedynie Bogu dziękować za to, że ogromny smutek nad złością wziął górę, a usta zamilkły i nie przeklinały tych, którzy wyrwali biały krzyż i podeptały go okrutnie, a potem potłukły to, co się dało zniszczyć i gipsowego małego aniołka wyrzuciły pod śmietnik.
Mam wrażenie, że osoby, które to czyniły czuły się
- bezkarnie wolne
- perfidnie wolne
- okrutnie wolne
- bezczelnie wolne
- CAŁKOWICIE SAMOWOLNIE
Obraz 'wolności' iście porażający :(
"Modlitwa o wschodzie słońca..."
UsuńJuż wiem, dlaczego śpiewam od dwóch dni te modlitwę, jak mantrę. Ona pozwala zachować mi wolność od pogardy i nienawiści wobec tych, którym sie tylko wydaje, że są wolni.
one nic nie czuły, to pozbawieni uczuć i zasad wandale, dla którym myślenie jest obce.
UsuńWitaj Ivo
UsuńWandal to rzeczywiście bezmyślny i pozbawiony uczuć człowiek, dla którego myślenie jest obce. Obawiam się jednak, że ta sprawa jest dokładnie przemyślana w taki sposób, aby zranić najmocniej jak się tylko da. Trudno tu mówić o szczegółach, bo ani miejsce na to, ani czas. Są jednak poszlaki, aby tak właśnie myśleć... niestety ... wróg też jest konkretem człowieczego życia.
jeżeli są jakiekolwiek poszlaki/domysły to zbezczeszczenie grobu jest w Polsce karane. [przykład]
UsuńCzym jest wolność, którą otrzymaliśmy od Boga? Bo wolność którą daje "świat" jest zniewoleniem. Czy na ziemi można być "całkowicie" wolnym ?
OdpowiedzUsuńDwa dni temu byłam na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Nie wiem dlaczego o tym piszę? To czego doświadczyłam było całkowicie odmienne od Tego co spotkało Ciebie Alicjo. Znalazłam się w innym, lepszym świecie. Nigdy nie zapomnę uśmiechu i błyszczących oczu pewnej Staruszki, która próbowała posprzątać grób śp. żony Marszałka Józefa Piłsudskiego. Żal do wnuków Marszałka za brak pamięci i patriotyzmu, którego nie ukrywała przemienił się w radość ze spotkania z drugim człowiekiem, prawdziwą lekcję historii.
Twoja modlitwa ma moc, ja nie potrafiłabym "patrzeć" na "samowolnych" wolnym od nienawiści sercem.
t.
Wiesz Teresko, na cmentarzu chyba wiele można się nauczyć o wolności człowieka.
OdpowiedzUsuńTe oczy staruszki 'przemówiły' do mnie i pocieszyły; tak jak pocieszają mnie oczy niewinnych dzieci, w których widzę niebo. Jakże często ich powieki się zamykają przed zaciśniętą pięścią dorosłego.
Po moim doświadczeniu zdałam sobie sprawę z tego, jak daleko chcą sięgać 'samowolni', dla których nie ma już żadnego szacunku do rzeczywistości sacrum. Zaślepienie nie ma już granic; nawet grób niewinnych istot jej nie zatrzyma w podjęciu swojego haniebnego czynu.
Cmentarz kiedyś mnie przerażał. Teraz to jedno z niewielu miejsc w których czuję spokój, nawet śmierć nie wydaje się tam taka straszna i "obca".
OdpowiedzUsuńMyślę, że "samowolni" pozbawieni są nie tylko szacunku do "rzeczywistości sacrum" ale człowieczeństwa.
t.
Masz rację Teresko, 'samowolni' tracą coraz bardziej swoje człowieczeństwo, gubiąc się w jego rozumieniu; chcąc go zawłaszczyć jedynie dla siebie, nie patrzą na drugą osobę. Zapominają o podstawowej zasadzie, że człowieczeństwo się rodzi w relacjach z drugim człowiekiem. Budują swoje światopoglądy w oparciu o kłamstwa i podają je w pięknych opakowaniach z etykietą WOLNOŚĆ, POKÓJ, BOGACTWO, KOMFORT ŻYCIA ... itp. Człowiek wierzący, w budowaniu swojego ludzkiego serca ma troszeczkę łatwiej. Wierzy bowiem w to, że łaska Boża go umacnia, gdy wysiłek stawania się bardziej ludzkim wymaga od niego heroizmu ponad jego siłę.
OdpowiedzUsuńCMENTARZ - Dla mnie jest on miejscem łączącym "dwa światy", dlatego jednych on przeraża, a innym daje ukojenie. Wszystko bowiem zależy od tego, jak postrzegamy ten "inny świat" i jak korzystamy z tego, w którym obecnie żyjemy.
Alicjo...brak słów. Pamiętamy o Was...
OdpowiedzUsuńWiem, że pamiętacie :)
UsuńNiektóre relacje tak mają, że nie potrzeba wielu słów, by się rozumieć i być jednego Ducha. Jest to niesamowite doświadczenie bycia z drugim człowiekiem. Nie zrozumieją tego ci, którzy chcą pływać jedynie po powierzchni duchowego oceanu i "biją jedynie pianę w mule z odpadami nieludzkich mądrości"
Pozdrawiam i ściskam Was wszystkich bardzo mocno, no ... może z jednym malutkim wyjątkiem ... tego ostatniego przytulam do serca nieco z mniejszą siłą, aby przez przypadek nie zrobić mu krzywdy ...
dla mnie człowiek wolny to taki, który odnalazł swoją wolność, nie ograniczając wolności innych.
OdpowiedzUsuń