Natalka zaczęła 3 miesiąc, a ja nadal nie mogę wyjść z podziwu nad DAREM ŻYCIA, które dzięki wielkiej Miłości Boga się poczęło...
A wdzięczność moja wzrosła jeszcze bardziej, gdy koleżanka Kasi podzieliła się dobrą nowiną, że po mszy o uzdrowienie, która w DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO była - poczęła NOWE ŻYCIE ... i jest już w 6 miesiącu ciąży ta, która według opinii lekarzy była "prawie" niepłodna ...
PS
Czas tak strasznie szybko leci ... nie warto go więc tracić na beznadzieję, pozdr. :)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz