Zamiast życzeń przyjmijcie ode mnie bajkę o rybaku i złotej rybce.
Może to trochę dziwne, ale gdy tak ją słucham dochodzę do wniosku,
że często w naszych modlitwach jesteśmy podobni do rybaka,
który na rybce wymusza życzenia.
że często w naszych modlitwach jesteśmy podobni do rybaka,
który na rybce wymusza życzenia.
CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ - PRAWDZIWIE ZMARTWYCHWSTAŁ!!!
Gdy przygotowywałam z dziećmi bajkę "O rybaku i złotej rybce" nie myślałam o wielkich sprawach tego świata. Z pomocą kochanych pań przedszkolanek przygotowałam scenografię, stroje, warsztaty plastyczne. Napisałam też piosenki, aby bajka była w części muzyczna. Gdy montowałam już ten filmik zaczęły mnie nachodzić różne myśli, z którymi chciałabym się przy święcie Zmartwychwstania tutaj podzielić. Okazuje się bowiem, że od dzieci można się wiele nauczyć. Trzeba tylko mieć czas dla nich, aby wsłuchać się w ich serce, które w całości oddały temu przedstawieniu.
- PAN BÓG NIE JEST ZŁOTĄ RYBKĄ! Wprawdzie dał się złapać i zaprowadzić na krzyż, ale na tym koniec ludzkiej przemocy. Nie pozwolił sobą manipulować. Czasem, gdy tak słucham ludzi, to mam wrażenie, że chcą być rybakami z bajki. Nic z tego, wiara w żywego Boga to nie ta bajka!
- ZOSTAŃCIE RYBAKAMI LUDZI ... Rybak Jezusowy umywa nogi bliźniemu, pochyla się nad jego biedą. Nie szuka łatwych rozwiązań. Nie posiada domu, ani nawet gniazda jak ptaki; ani nory, jak lisy. Wszystko, co posiąść powinien - to wola służenia na wzór Jezusa, który w Wielki Czwartek umywał nogi swoim Apostołom. Całe szczęście, że znam takich rybaków. W przeciwnym razie ta "Kościelna Łódź" byłaby dla mnie nie do ogarnięcia.
To może tyle ... choć skojarzeń mam tysiące ... chciwość, nieumiarkowanie, burza na jeziorze i ogromne fale niosące zagrożenie ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz