Każdy z nas boi się prawdy o sobie. Na wszelkie sposoby udowadnia sobie i innym, że jest człowiekiem wolnym. Ok! Nie będę z tobą dyskutować. Czujesz się tak ... to mi nic do tego.
Ale wytłumacz mi twoje łzy płynące po policzku, które skrywasz czasami do poduszki przed bliskimi. Albo powiedz mi, dlaczego burzysz się, gdy od ciebie wymagają czegoś więcej niż tobie się chce zrobić? Dlaczego z przyjemnością patrzysz na wydarzenia, które z bólu innych się rodzą?
Czy na prawdę wierzysz, że Bóg Ciebie kocha?

Alicjo ! Światła Miłości i Radości :) od całej naszej rodzinki :) z nadzieją na spotkanie w realu
OdpowiedzUsuńWitaj Kaju :)
UsuńAlleluja!!!
Chrystus zmartwychwstał i zerwał węzy śmierci. Wiary w tę prawdę życzę nam wszystkim :)
PS.
Do zobaczenia w realu ... bez względu na to, kiedy to nastąpi. Nie ma bowiem zastępnika w żywym uśmiechu i ciepłym uścisku dłoni. Blog z pewnością tego nam nie zastąpi.