Ile to razy tak mówiłam moim dzieciom, gdy wychodziły z domu ...
- dobra, dobra, wiem, ty tak zawsze ... słyszałam na odchodne.
A ja za każdym razem całkiem na serio się martwiłam, żeby nic niespodziewanego się nie wydarzyło. Bo przecież tyle niebezpiecznych sytuacji wokół nas każdego dnia. A i doczesność przecież nie jest rajem lecz miejscem dokonywania coraz to trudniejszych wyborów.
Ten dzień ...
Nie ma co się łudzić. Przyjdzie do wszystkich... niezależnie od tego kto jaką drogę obrał w życiu i w jakim kierunku zmierzał. Nie obchodzi go światopogląd ... patrzy na ręce, czy nie są splamione cudzą krzywdą.
***
Łukasz 21,34-36
"Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka, jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym".
***
POCZUCIA BEZPIECZEŃSTWA
WAM ŻYCZĘ W NOWYM ROKU LITURGICZNYM

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz