...
mała ' izdebko intymności '
ty zobaczyłaś wszystko to
czego nie odważyłabym się
pokazać nikomu na świecie
/alicja/
Piszę świadomie o "niezawinionym braku"; mają go wszyscy ci, którzy szczerze współczują i pragną pocieszyć, ale nie są w stanie wejść w sedno bólu, którego sami nie przeżyli. Takie pocieszenie jest bardzo ważne, ma ono wielką moc, przynosi ulgę i pokój serca, ale nie otwiera do końca zakamarków ludzkiego serca. Może to uczynić jedynie Bóg oraz ten, który zna ten ból "od środka".
***
Ta nowa świadomość, zdobyta dzięki naszym małym aniołkom, sprawia, że nieco inaczej patrzę na Boga, który w ubogiej stajence chciał się urodzić, a potem w stałym zagrożeniu życia był, by na końcu doświadczyć oplucia przez człowieka i męki krzyża. Nie ma bólu, którego Jezus by nie poznał i doświadczył; Jego Matka również. Bóg przyjął los najuboższego, aby najuboższy potrafił otworzyć przed Nim zmęczone bólem serce.
CIERPIENIE - dziwna to tajemnica Bożej Miłości; otwiera oczy i uszy na drugiego człowieka, pozwala wtulić się w jego rany, szczególnie w te, które najtrudniej się goją.
***

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz