Jezus nie prowadzi dialogu z szatanem. Niczego nie próbuje wyjaśniać, aby ten zrozumiał. Po to przyszedł, aby głosić Ewangelię, wyrzucać złe duchy i leczyć wszelkie choroby i wszelkie słabości.
***
Ile razy jest tak, że wielka kłótnia zaczyna się od drobnych nieporozumień, od słówka do słówka … Nie chcę tego, ale jak rozpoznać, czy rozmawiam z właściwą osobą? Przecież demon kamufluje się w taki sposób, aby go nikt nie rozpoznał.
Myślę, że z pomocą przychodzi MIŁOŚĆ, która jest światłem na moje działanie. Bo nie muszę chyba mówić, że to – czy będę z kimś prowadziła dialog zależy wyłącznie ode mnie i mówienie sloganu „to on zaczął pierwszy” jest co najmniej śmieszne.
Idąc tym tropem badam wpierw swoje intencje. Jeżeli nie życzę tej osobie dobrze powinnam zrezygnować. Co mi utrudnia w podjęciu takiej decyzji? Warto się zastanowić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz