Idziemy do Boga nie drogą, lecz MIŁOŚCIĄ
Po śmierci Jana Pawła II miałam marzenie pomodlić się przy Jego grobie i podziękować Bogu za Człowieka, który na ścieżce mojej wiary zostawił tak mnóstwo czytelnych znaków Bożej Miłości. Przedwczoraj miałam tę możliwość, za którą jestem wdzięczna Opatrzności Bożej.

Jakoś tak wiosennie się zrobiło i jaki teledysk ładny. :):):)
OdpowiedzUsuń