Lubię te rozmowy z przedszkolakami. Ich prostota jest urzekająca, a modlitwa pełna wiary. Nie na darmo Jezus mówił, abyśmy brali z nich przykład.
… żeby tatusiowie wrócili zza granicy i siostra z Wrocławia
… żeby koleżanka z grobu wstała, bo lubiłam się z nią bawić
… żeby mój Reksio wrócił do domu, bo się zgubił
… żeby nie było strasznych bajek
… żeby wszyscy byli zdrowi i weseli
… żebyś nie robił burzy, bo się boję
ŻYCZENIA PRZEDSZKOLAKÓW
- Adaś daje Jezusowi dużo serduszek
- Tomuś słoneczek
- Wiktoria nakłada Jezusowi dużo koron na głowę
- Mela marzy o tym, aby więcej dzieci było w Kościele
- Amelka po prostu kocha Jezusa
- Oliwka śle w niebo buziaczki
- Bartek zaś krzyczy z daleka, że medal kochania niesie dla Jezusa
- Karolinka obiecuje kucyka, albo osiołka, aby go nogi nie bolały jak tak chodzi po całym świecie i mówi o MIŁOŚCI.

Zdziwisz się może,ale chciałabym, aby te dzieci zachowały taką wiarę. przecież to o to chodzi, aby każdy trwał szczerze w swoich przekonaniach. Tak czysto, bez zakłamania, bez fałszu.
OdpowiedzUsuńNie dziwię się Jaskółko, bo ja również mam takie pragnienie. Poza tym wierzę, że każdy z nas ma w sobie to ziarenko wiary czystej, bez zakłamania i fałszu, które Bóg zasiał w naszej duszy. Mamy jednak problem z odkryciem go we własnej duszy. Ale ono tam jest!
OdpowiedzUsuńTo jest to NOWE PRAWO MIŁOŚCI WYCIŚNIĘTE JAK PIECZĘĆ NA SERCU KAŻDEGO CZŁOWIEKA - BEZ WYJĄTKU! Przynajmniej tak mówią Pisma.
"Modlitwa dziecka ma ogromną siłę..." Ja ucałowałam i poprosiłam dzisiaj mojego ośmioletniego siostrzeńca, żeby się pomodlił za mnie do Pana Jezusa.
OdpowiedzUsuńt.