PLANOWANIE ŻYCIA
Trudno tej przypadłości się pozbyć i
żyć dniem dzisiejszym. Wciąż określamy nasze oczekiwania i nadzieje, które
niekoniecznie muszą być później naszą historią i wtedy przychodzi
rozczarowanie, ból, cierpienie…
EMOCJE WYCISKAJĄCE ŁZY Z OCZU
Jakie by było życie bez tych emocji? Czy
na pewno byłoby szczęśliwe? Obawiam się, że nie. Przecież tyle dobrych myśli
rodzi się w największym cierpieniu, a najpiękniejsze wiersze pisze się w
samotności.
Myślę, że warto otworzyć się na ból
planowania, który nie ma nic wspólnego z masochizmem
duszy. Te dwie skrajności koniecznie trzeba od siebie rozdzielić, by nie
narazić siebie i innych na śmierć bez zmartwychwstania.
BĄDŹ WOLA
TWOJA
Dochodzę do odkrycia kolejnego sensu
tego modlitewnego zwrotu. Co za odkrycie!!! Człowiek może planować w taki
sposób, aby marzenie go nie zabijało, ale przynosiło radość w codzienności.
Jedyną przeszkodą w nawiązaniu żywego dialogu z Bogiem są nasze projekcje odpowiedzi, które podszyte lękiem i strachem powodują, iż słowa te grzęzną nam w gardle jak rybia ość, która sprawia, że zaczynamy się dusić.
***
Ostatnio napisałam do bliskiej mojemu sercu osoby:
- TA MODLITWA CHRONI PRZED NIESZCZĘŚCIEM ZŁYCH WYBORÓW i dopóki jej świadomie nie powiesz będziesz rozdarta między jedną i drugą niepewnością. Szkoda się tak dłużej męczyć :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz