Każdy człowiek jej doświadcza, w rodzinie również.
Tego uczucia nikt nie zniweluje, żaden człowiek, JEDYNIE BÓG.
Jestem tego pewna.
Zapewne się zdziwisz, że tak piszę i zapytasz o to, dlaczego tak myślę. Odpowiem krótko:
- wspólnota zakonna, rodzina, przyjaciele singli ...
są po to, by tą samotnością się wzajemnie dzielić, by się wzajemnie pocieszać i razem smucić; by brzemię samotności było nieco lżejsze.
- Patrząc na moje życie w rodzinie - widzę, że jest to możliwe!
- patrząc na życie przyjacieli singli - widzę, że jest to możliwe!
- patrząc na życie przyjaciół księży - widzę, że jest to możliwe!
- patrząc na każdy stan w Kościele - widzę, że jest to możliwe!
***
GDZIE JEST TWOJE MIEJSCE W TEJ WSPÓLNOCIE
LUDZI SAMOTNYCH?
***
"Niespokojne jest serce człowieka,
dopóki nie spocznie w Bogu"
(św. Augustyn)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz