Moja "DROGA" zaczęła się w dniu moich urodzin i wiem, że nie skończy się w dniu mojej śmierci, lecz będzie biegła dalej i dalej ... DOKĄD? ... ja to już wiem ... do domu Ojca w niebie
sobota, 10 września 2011
SUMIENIE
Oceniamy "coś" zawsze w oparciu o wartości, które wybieramy za priorytet. W zależności od hierarchii, którą uważamy za słuszną, postrzegamy dobro, lub zło; relatywizm od .... /lista jest bardzo długa/. Mówi się, że sumienie jest tym instrumentem oceniającym, ale i ono musi być prawidłowo ukształtowane, aby nie mijało się z PRAWDĄ. I w tej pracy nad własnym sumieniem upatruję sedno sprawy. A że ta praca trwa przez całe nasze życie nigdy /moim skromnym zdaniem/ nie będziemy potrafili wyłuskać czystą prawdę o danej rzeczy; będziemy się jedynie do niej zbliżać, albo od niej oddalać. Pewnym kryterium prawdziwości naszych odkryć będzie radość, pokój wewnętrzny, dobro, itd., których będziemy doświadczać, a o których mówił Jezus. Nasze życie jest trudną szkołą budowania sumienia. Ale jak to w każdej szkole bywa - są uczniowie o różnych potrzebach i umiejętnościach. Ważne jednak, aby każdy szedł do przodu swoim tempem i na miarę swoich możliwości.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz